Pokorna gotowość Maryi

25 marca każdego roku, na dziewięć miesięcy przed Bożym Narodzeniem, obchodzimy uroczystość Zwiastowania Pańskiego. Jest ono jednym z najważniejszym świąt w Kościele. Upamiętnia bowiem przełomową chwilę w dziejach ludzkości i historii zbawienia oraz w życiu cichej bohaterki tego dnia – Maryi Dziewicy poślubionej Józefowi, w mieście Nazaret, w Galilei. Kiedy nadeszła pełnia czasu i zakończył się okres oczekiwania na Zbawiciela, Bóg za pośrednictwem Archanioła Gabriela, przekazuje Maryi radosną, a zarazem trudną do zrozumienia wiadomość: Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego (Łk 1,31-32). Po dialogu wyjaśniającym, że dokona się to za sprawą Ducha Świętego, Maryja wypowiada dobrze znane nam słowa: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa (Łk 1, 38), wyrażając całym sercem zgodę na to, co Bóg proponuje. Słowo "zwiastować" było dawniej w powszechnym użyciu. Oznaczało tyle co "przynosić wieść", "ogłaszać coś", "zapowiadać wydarzenie, mające nastąpić w bliskiej przyszłości". Dziś słowo to prawie zanikło, a jeśli się nim posługujemy, to tylko dla oznaczenia zapowiedzi szczególnej i wyjątkowej w modlitwie "Anioł Pański" czy w "Zdrowaś Maryjo". W scenie rozmowy Bożego posłańca z młodziutką Maryją przywykliśmy widzieć ogrom zaufania, którym Maryja odpowiada Bogu na Jego propozycję, by została Matką Syna Bożego – Zbawiciela Świata. Urzeka nas Jej zdziwienie: Jakże to się stanie, skoro nie znam męża? Zdziwienie niewinne, proste, skromne, a jednocześnie bardzo dojrzałe. Bóg potrzebuje tylko Jej, potrzebuje Jej łona i matczynej miłości, Jej kobiecej wrażliwości i oddania się Bożej sprawie. I otrzymała odpowiedź: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym (Łk 1, 35). Zaufanie Bogu i Jego posłańcowi Maryja wyraziła słowami: Niech Mi się stanie według Twego słowa. Pokorna, pełna gotowości do czekających Ją zadań, w tej odpowiedzi złożyła wszystko w ręce Boga. Jej słynne "Fiat" dało początek odkupieniu świata. Wzięła na swe barki misję, w trakcie której dokonał się w Niej cud, wyrażony pięknie słowami Adama Mickiewicza: Grom błyskawica – Stań się! stało! Matką – Dziewica, Bóg – Ciało. Już wtedy wiedziała, jaki bierze na siebie ciężar, już wtedy zdawała sobie sprawę, że wszystkie boleści świata przenikną Jej serce pod Krzyżem Zbawienia na Golgocie. Ale taka była wola Boża, a Ona jest przecież służebnicą Pańską, pragnie służyć swoją pokorną gotowością całej ludzkości, bo służba Bogu to równocześnie służba ludziom. Nie zawaha się więc przed niczym, by dać światu Zbawienie. Możemy zastanawiać się dlaczego zrealizowanie tego najważniejszego wydarzenia w historii zbawienia, zostało uzależnione od Maryi? Na kartach Pisma Świętego zapisano, że Bóg szanuje wolność osoby ludzkiej i nigdy nie narzuca swojej woli siłą. Dlatego też Sobór Watykański II podkreśla, że "było wolą Ojca Miłosierdzia, aby Wcielenie poprzedziła zgoda Tej, która przeznaczona została na Matkę" (KK 56). Zwiastowanie łączy się z macierzyństwem Maryi, największą tajemnicą Jej życia. Wszystko co przedtem miało miejsce, zmierzało do tego celu. Wszystko co potem nastąpiło, płynęło z tego źródła, z odwiecznych wyroków Bożych, dotyczących przeznaczenia Maryi. Zwiastowanie i Wcielenie łączą się w jedną tajemnicę, którą Kościół obchodzi razem. To święto Chrystusa i jednocześnie Jego dziewiczej Matki jest szczególną pamiątką decydującego dialogu Boga z człowiekiem. Miłość Maryi wznosi się z ziemi do nieba na spotkanie Miłości Bożej. Przez tę Miłość zstępuje Jezus na ziemię i miłością ogarnia najpierw swoją Matkę, a wraz z Nią każdego człowieka. Słowo Wcielone, które zstępując na świat stało się "Synem Maryi", staje się przez Odkupienie gwarantem życia wiecznego dla każdego, który przyjmie to Słowo. Zaś Boża Rodzicielka jest prawdziwą Arką Przymierza i rzeczywistą Świątynią Trójcy Przenajświętszej, gdzie króluje niepodzielnie Bóg w sposób wspanialszy aniżeli gdziekolwiek indziej. Postawa Maryi przy Zwiastowaniu jest pięknym i wiecznie żywym przykładem dla nas, jak należy rozpoznawać "znaki czasu" i jak wielkodusznie wypełniać wolę Bożą. Potrzebne jest do tego stałe otwarcie na głos Boga i działanie łaski, stała gotowość na przyjęcie Go w każdym czasie i w każdej postaci – nawet jeśli jest to nieszczęście, choroba, kalectwo czy samotność. Trzeba nam dziękować Matce Bożej za wszystko czego nas swym zachowaniem nauczyła. Jan Uryga