Rekolekcje w Dubiecku

W dniach 19 – 22 września 2019 r. Wspólnota Serca Jezusa z Przeworska wzięła udział w rekolekcjach pt. „Modlitwa, a zmiana w naszym życiu” , które prowadził O. Bartłomiej Kolankiewicz, Karmelita Bosy.

Ustalony przez Ojca plan rekolekcji zakładał sporo czasu na kontemplację i rozważanie usłyszanego na konferencjach słowa, którego fundamentem był zadany na konkretny dzień, fragment Słowa Bożego.
Pomocnym we wsłuchaniu się w poruszenia serca, były okresy milczenia i adoracji Najświętszego Sakramentu. Wśród wielu słów, które zapadły głęboko w serce, a częstokroć burzyły ustalone w nas schematy O. Bartłomiej przybliżył nam bogatą, a jednocześnie prostą w przesłaniu duchowość karmelitańską. Swoje rozważania często opierał na filarach zakonu, takich jak św. Jan od Krzyża, czy św. Teresa od Dzieciątka Jezus. Na jednej z konferencji dowiedzieliśmy się, że Bóg „ukrywa” się w miejscu naszego zranienia, trudnych wydarzeniach naszego życia. Konkludując Ojciec zachęcał, aby uwielbić Boga w historii swojego życia. Im większe zranienia, tym trudniejsze to wyzwanie, ale zawsze oczyszczające.
Na kolejnych konferencjach dowiedzieliśmy się również, że w PRZYGODZIE jaką jest życie, niezbędny jest etap tzw. „nocy ciemnej”, w której Jezus oczyszcza nasze intencje. Karmelita uwrażliwiał nas, jak ten czas rozpoznać, ale też, co być może ważniejsze, aby go nie unikać i nie wstydzić się, gdyż Bóg jest w tym czasie najbliżej.
O. Bartłomiej bardzo obrazowo przedstawił nam, że prowadząc życie duchowe musimy odciąć się od SKRZYNI własnych „SKARBÓW”, aby nie pójść z nią na dno. Otrzymaliśmy też wiele cennych wskazówek jak wzrastać duchowo, czym jest adoracja, oraz dlaczego mamy się stać jak dzieci. Wiele osób z naszej wspólnoty skorzystało, w tzw. wolnym czasie, z indywidualnych rozmów z Karmelitą, w których sypały się iskry, albo lał się balsam. Niektóre budowle runęły, a innym wzmocniono fundamenty. Wszystko jednak po to, aby uczyć się trwać przed Bogiem.
Za czas rekolekcji i wszystkie poruszenia serca Bogu niech będą dzięki. Amen! Bartłomiej Chudy