Zarządzenie Metropolity Przemyskiego w związku z zagrożeniem epidemią Koronawirusa.

Przemyśl, 13 marca 2020 r.

ZARZĄDZENIE

Wobec aktualnej sytuacji związanej z zagrożeniem zarażenia się koronawirusem SARS-Cov-2 wywołującym chorobę COVID-19, w nawiązaniu do Zarządzenia nr 1/2020 Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski z dnia 12 marca 2020 r. oraz biorąc pod uwagę zaplanowane wcześniej uroczystości i wydarzenia religijne na terenie Archidiecezji Przemyskiej, zarządzam, co następuje:

1. Należy wziąć pod uwagę, że tak jak szpitale leczą choroby ciała, tak kościoły służą m.in. leczeniu chorób ducha, dlatego jest niewyobrażalne, abyśmy nie modlili się w naszych kościołach (Komunikat Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, abp. S. Gądeckiego, 10.03.2020). W związku z tym zachęcam wiernych, którzy nie będą uczestniczyć we wspólnej liturgii, aby poza nią nawiedzali kościoły na gorliwą modlitwę osobistą. Stąd polecam duszpasterzom, aby:

  • a. kościoły pozostawały otwarte w ciągu dnia,
  • b. kapłani troszczyli się o dodatkowe okazje do spowiedzi i adoracji Najświętszego Sakramentu,
  • c. przy zachowaniu należytych zasad higieny – kapłani i nadzwyczajni szafarze odwiedzali chorych i starszych parafian z posługą sakramentalną, o ile o to poproszą.

2. Mając na uwadze zagrożenie zdrowia oraz życia, zgodnie z kan. 87 § 1, 1245 i kan. 1248 § 2 Kodeksu Prawa Kanonicznego udzielam dyspensy od obowiązku niedzielnego uczestnictwa we Mszy Świętej do dnia 29 marca br. włącznie następującym wiernym:

  • a. osobom w podeszłym wieku,
  • b. osobom z objawami infekcji (np. kaszel, katar, podwyższona temperatura, itp.),
  • c. dzieciom i młodzieży szkolnej oraz dorosłym, którzy sprawują nad nimi bezpośrednią opiekę,
  • d. osobom, które czują obawę przed zarażeniem.

Skorzystanie z dyspensy oznacza, że nieobecność na Mszy niedzielnej we wskazanym czasie nie jest grzechem. Jednocześnie zachęcam, aby osoby korzystające z dyspensy trwały na osobistej i rodzinnej modlitwie.

Zachęcam szczególnie do duchowej łączności ze wspólnotą Kościoła poprzez transmisje radiowe w Radiu FARA (Msza święta o godz. 7.00 oraz po południu według programu) oraz za pośrednictwem lokalnych i ogólnopolskich rozgłośni radiowych i stacji telewizyjnych.

3. W czasie liturgii sprawowanej w okresie do dnia 29 marca br. włącznie, należy przestrzegać w kościołach następujących zasad:

  • a. kapłani i nadzwyczajni szafarze Komunii Świętej przed rozpoczęciem liturgii powinni dokładnie umyć ręce i kierować się zasadami higieny,
  • b. wierni powinni zachować bezpieczną odległość pomiędzy sobą,
  • c. przypominamy, że przepisy liturgiczne Kościoła przewidują przyjmowanie Komunii Świętej na rękę, do czego teraz zachęcam,
  • d. znak pokoju należy przekazywać przez skinienie głowy, bez podawania rąk,
  • e. cześć Krzyżowi należy oddawać przez przyklęknięcie lub głęboki skłon, bez kontaktu bezpośredniego,
  • f. należy powstrzymać się ponadto od oddawania czci relikwiom poprzez pocałunek lub dotknięcie,
  • g. na kratki konfesjonałów należy nałożyć folie ochronne. Zalecam roztropność w organizowaniu parafialnych spowiedzi, które będą mogły być zorganizowane w późniejszym terminie. Na każdą indywidulaną prośbę penitenta kapłan powinien sprawować sakrament pokuty,
  • h. rezygnujemy w tym czasie z napełniania kropielnic kościelnych wodą święconą. Ze względu na jej wartość proponujemy wiernym przyniesienie do kościoła wody, którą kapłan poświęci, by można było jej używać w domu.

4. Również do dnia 29 marca br. włącznie zawieszam:

  • a. wizytacje Księży Biskupów oraz liturgie z udzieleniem sakramentu bierzmowania,
  • b. zaplanowane pielgrzymki oraz rekolekcje zarówno szkolne, jak i te organizowane przez parafie. Jednocześnie zachęcam wiernych, by skorzystali z nauk rekolekcyjnych za pośrednictwem środków społecznego przekazu, a duszpasterzy proszę, by przenieśli je na inny termin,
  • c. spotkania wspólnot parafialnych i innych grup formacyjnych w Archidiecezji,
  • d. przyjmowanie interesantów przez Sąd Metropolitalny i Archiwum Archidiecezjalne w Przemyślu.

5. Proszę, by do 29 marca br. kapłani i wierni sprawy kancelaryjne w Kurii Metropolitalnej w zwykłych godzinach jej funkcjonowania załatwiali telefonicznie (16 678 66 94) lub za pomocą poczty elektronicznej (kuria@przemyska.pl).

6. Spotkanie Młodych Archidiecezji Przemyskiej w Błażowej (3-5 kwietnia 2020 r.) zostaje w planowanej formie odwołane. Przyjmie ono formę duchowej łączności z Ojcem Świętym i młodymi wyznawcami Chrystusa we wszystkich zakątkach globu. Szczegółowe informacje na ten temat zostaną podane w późniejszym terminie.

7. Ponadto proszę, by kapłani i wierni czerpali wiedzę o zagrożeniu epidemią wyłącznie z oficjalnych źródeł oraz nie powielali niesprawdzonych lub fałszywych informacji. Proszę stosować się do zaleceń podawanych przez państwowe władze sanitarne i epidemiologiczne.

8. Wszystkie rozporządzenia dotyczące naszej Archidiecezji będą umieszczane na stronie przemyska.pl.

Zachęcam do intensywnej modlitwy w intencji ustania zagrożenia epidemiologicznego, a także w intencjach chorych i personelu medycznego oraz służb ratowniczych.

Z serca wszystkim błogosławię

Abp Adam Szal

ARCYBISKUP METROPOLITA PRZEMYSKI

Trzy kroki ku czynnej miłości…

Dla Jezusa jałmużna była, obok modlitwy i postu, jednym z trzech głównych filarów życia duchowego (por. Mt 6). Fakt, że wspomniał o nich jednym tchem, stanowi dla nas napomnienie, by życie duchowe traktować jako spójną całość, w której nie można oddzielać od siebie różnych elementów, widząc w nich jedynie jednostkowe praktyki religijne. Wprost przeciwnie, trzeba je uznać za fundament szeroko pojętej filozofii życia chrześcijanina.

Modlitwa

Wprawdzie Jezus wymieniał wspomniane trzy rzeczywistości w wyżej przytoczonym porządku, jednak chrześcijanin, który dopiero wchodzi na drogę duchowego rozwoju, powinien tę kolejność zmienić.

Pierwszym krokiem w życiu duchowym jest modlitwa. Z jednej strony stanowi ona sposób pogłębiania osobistej zażyłości z Bogiem, z drugiej zaś prowadzi do otwarcia człowieka na plan, jaki Bóg ma wobec niego. Nieprzypadkowo Jezus uczy swoich uczniów w modlitwie „Ojcze nasz” słów: niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie (Mt 6, 10 b). Bez osobistej zgody na wolę Bożą cały sens modlitwy, jak i innych praktyk religijnych, zostaje wypaczony. Otwarcie się na pełnienie woli Bożej jest podstawowym warunkiem życia chrześcijańskiego, bez którego trudno w ogóle mówić o miłości do Pana Boga. Gdzie zaś nie ma miłości, wszelkie praktyki religijne tracą znaczenie, zgodnie ze słowami świętego Pawła: I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał (1 Kor 13, 3). A zatem miłość jest pierwsza, modlitwa zaś powinna ją w nas kształtować, tak w relacji do Boga, jak i do drugiego człowieka.

Post

Drugi filar życia duchowego stanowi post. Powinniśmy zrozumieć tę praktykę jako wyraz całościowej postawy ascetycznej. Asceza zwykle kojarzy się w sposób negatywny – jako radykalne umartwienie i rezygnacja z zaspokajania naszych potrzeb. Jednak w ascezie ważniejszy jest aspekt pozytywny. Słowo „wyrzeczenie” należałoby rozumieć przede wszystkim jako wypowiedzenie tego, co jest najbliższe naszemu powołaniu i naszej duchowej tożsamości. Nie sposób dobrze wypowiedzieć siebie bez umartwienia pożądliwości, miłości własnej czy też chorych ambicji. W takim znaczeniu post i asceza byłyby zaangażowaniem zmierzającym do okiełznania tego, co zakłóca i deformuje naszą duchową tożsamość. Takie rozumienie postu wymaga jednak dogłębnej znajomości samego siebie, nierzadko uzyskanej w oparciu o pomoc kierownika duchowego czy też stałego spowiednika. Bez głębokiej samoświadomości wiele z naszych wysiłków ascetycznych może być chybionych. Cóż z tego, że ktoś zachowywałby post od pewnych pokarmów, gdyby jednocześnie godził się na uzależnienie od czegoś innego? Często zdarza się wielu pobożnym osobom (zwłaszcza na początku ich duchowej drogi), że w swoich ascetycznych zapędach przecedzają komara, a połykają wielbłąda (por. Mt 23, 23).

Podobne kłopoty nie ominęły nawet wielu przyszłych świętych. Na przykład Ignacy Loyola tuż po swoim nawróceniu dużo pościł, co doprowadziło go do choroby żołądka, która doskwierała mu później przez całe życie. Jego radykalne umartwienia trwały dopóty, dopóki nie doświadczył pierwszych łask mistycznych. Dzięki nim zrozumiał, że w oczach Bożych lepsza jest wieloletnia służba, niż szybkie i krańcowe wyniszczenie siebie. Odtąd wrócił do lepszego odżywiania.

Jałmużna

I tu dochodzimy do trzeciego ważnego elementu życia duchowego – jałmużny. Tylko w wąskim znaczeniu stanowi ona datek przekazany osobie potrzebującej. W szerokim sensie chodzi o całościową postawę czynnej miłości chrześcijanina wobec innych ludzi. Wiąże się to bardzo ściśle z odkryciem własnych talentów i służeniem nimi osobom potrzebującym. Takie rozumienie jałmużny najpełniej ukazał Jezus: sam przecież tylko w niewielkim stopniu mógł materialnie pomagać innym (ponieważ był biedny). Fundamentem jego aktywności była modlitwa, dzięki której rozeznawał jak i komu pomagać. Również podejmowane przez Niego posty i umartwienia miały ścisły związek z Jego misją. Ważniejsze było dla Niego spożywanie posiłków z grzesznikami (za co zresztą był krytykowany), niż posty z tymi, którzy we własnych oczach uchodzili za pobożnych i sprawiedliwych. Całe życie Jezusa zmierzało do największej jałmużny, jaką była całkowita ofiara z samego siebie na krzyżu. Jako człowiek musiał stopniowo dorastać do tego kulminacyjnego momentu. Jednym z ważniejszych etapów w tym procesie był czterdziestodniowy post na pustyni.

Trzy pokusy Jezusa

W ewangelicznym opisie świętego Mateusza znajdujemy wzmiankę, że po chrzcie Jezusa Duch Święty wyprowadził Go na pustynię, aby był kuszony przez diabła (Mt 4, 1). Tam miał dokonać się sprawdzian przed podjęciem przez niego publicznej działalności. Próba ta dotyczyła właśnie trzech filarów życia duchowego: modlitwy, postu i jałmużny. Tylko po zdaniu tego egzaminu misja, jaką podjął Jezus, mogła zakończyć się pełnym powodzeniem.

W pierwszym kuszeniu szatan, widząc głodnego Jezusa, proponuje: Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz żeby te kamienie stały się chlebem (Mt 4, 3). Odpowiedź Jezusa jest jednoznaczna: Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych. Słuchanie słowa Bożego i życie nim stanowi fundament prawdziwej modlitwy. Nawet głód, którym chciał się przebiegle posłużyć szatan, nie mógł zmusić Jezusa do działania niezgodnego z wolą Bożą. W innym miejscu Jezus powie: Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło (J 4, 34), a zatem w jego życiu pragnienie pełnienia woli Ojca (nieustannie weryfikowane na modlitwie) stało na pierwszym miejscu.

Kolejne kuszenie, przez świętego Łukasza wymienione jako drugie, dotyczyło postu. Szatan pokazał Jezusowi w jednej chwili wszystkie królestwa świata i rzekł: Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je odstąpić, komu chcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje (Łk 4, 7). Wyobraźmy sobie, jak wielka była to pokusa. Jezus miałby do swojej dyspozycji wojsko, tysięczną służbę, ogromne środki materialne, dzięki którym mógłby sprawić, że wszędzie byłby znany i każdy mógłby usłyszeć jego naukę. Czy jednak po oddaniu pokłonu szatanowi byłby jeszcze dla kogokolwiek wiarygodnym Synem Bożym? Czy jako władca tego świata i bogacz mógłby zgromadzić wokół siebie zamiast sprzedajnych najemników – oddanych uczniów? I jeszcze: czy miałby wtedy możliwość zbliżenia się do najuboższych i najbardziej opuszczonych? Jezus podejmuje post – rezygnuje z bogactwa i władzy, bo wie, że ich posiadanie przeszkodziłoby jego misji.

Wreszcie trzecia pokusa: szatan stawia Jezusa na narożniku świątyni jerozolimskiej i proponuje: Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół! Jest bowiem napisane: „Aniołom swoim rozkażę o Tobie, żeby Cię strzegli, i na rękach nosić Cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”. Spektakularny cud mógłby przysporzyć Jezusowi wielu zwolenników. Jego misja byłby wypełniona, tyle że bez ofiary z siebie, bez trudu, bez długotrwałej pracy. Trzecia pokusa uderza w samą istotę jałmużny, którą jest ofiarna miłość. Trud, zaangażowanie, praca są ceną za tę miłość i one tę miłość weryfikują.

To tutaj objawia się pełnia życia duchowego i tu następuje ostateczny jego rozkwit. Wszystko inne stanowi tylko drogę i pomoc w osiągnięciu tego celu. Jezus i w tym przypadku nie daje się zwieść kusicielowi. Woli codzienną służbę, niż cud, który miałby go wyręczyć. I nawet jeśli później uczyni wiele znaków, to zawsze, gdy tylko ich świadkowie zechcą obwołać Go królem, usuwa się w cień. A gdy Piotr kusi Go możliwością uniknięcia ofiary, odpowiada: Zejdź Mi z oczu, szatanie! (Mt 16, 23).

Modlitwa, post, jałmużna to rzeczywistości wpisane w życie duchowe każdego chrześcijanina. Dobrze by było, abyśmy i my potrafili odkrywać kuszenia, które nas dotykają, i wzorem Jezusa umieli dać im odpór.

Cezary Sękalski

 

Orędzie Papieża na Wielki Post 2020

ORĘDZIE OJCA ŚWIĘTEGO NA WIELKI POST 2020: 

„W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem!” (2 Kor 5, 20)

Drodzy bracia i siostry!

Również w tym roku Pan daje nam czas sprzyjający przygotowaniu się do świętowania z odnowionym sercem wielkiej tajemnicy śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Jest ona niezwykle ważna w życiu chrześcijańskim osobistym i wspólnotowym. Myślą i sercem musimy stale powracać do tej Tajemnicy. Bowiem wzrasta w nas ona nieustannie, na tyle, na ile dajemy się wciągnąć jej dynamizmem duchowym i przystajemy na nią, dając odpowiedź wolną i szczodrą.

  1. Tajemnica paschalna, podstawa nawrócenia

Radość chrześcijanina wypływa ze słuchania i przyjęcia Dobrej Nowiny o śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa: kerygmy. Streszcza ona Tajemnicę tej miłości, która „jest tak realna, tak prawdziwa, tak konkretna, że oferuje nam relację pełną szczerego i owocnego dialogu” (Adhort. apost. Christus vivit, 117). Kto wierzy w tę wieść, odrzuca kłamstwo, według którego nasze życie miałoby swe pochodzenie w nas samych, podczas gdy w rzeczywistości pochodzi ono z miłości Boga Ojca, z Jego woli, by dać życie w obfitości (por. J 10, 10). Jeśli natomiast słuchamy bałamutnego głosu „ojca kłamstwa” (por. J 8, 45), to narażamy się na pogrążenie w otchłani nonsensu, doświadczając piekła już na ziemi, jak o tym niestety świadczy wiele dramatycznych wydarzeń z doświadczenia ludzkiego osobistego i zbiorowego.

Dlatego w tym Wielkim Poście roku 2020 chciałbym przekazać każdemu chrześcijaninowi to, co już napisałem ludziom młodym w adhortacji apostolskiej Christus vivit: „Spójrz na rozpostarte ramiona ukrzyżowanego Chrystusa, pozwól się zbawiać zawsze na nowo. A kiedy idziesz wyznać swoje grzechy, mocno wierz w Jego miłosierdzie, które cię uwalnia na zawsze od wszelkiej winy. Kontempluj Jego krew przelaną z powodu tak wielkiej miłości i daj się przez nią oczyścić. W ten sposób możesz się nieustannie odradzać na nowo” (n. 123). Pascha Jezusa nie jest wydarzeniem z przeszłości: ze względu na moc Ducha Świętego jest zawsze aktualna i pozwala nam postrzegać i dotykać z wiarą ciała Chrystusa w wielu osobach cierpiących.

  1. Pilna potrzeba nawrócenia

Warto rozważyć dogłębniej Tajemnicę Paschalną, dzięki której została nam udzielona łaska Boża. Doświadczenie miłosierdzia jest bowiem możliwe tylko w kontakcie „twarzą w twarz” z ukrzyżowanym i zmartwychwstałym Panem, który „umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie” (Ga 2, 20). Chodzi o dialog serca z sercem, przyjaciela z przyjacielem. Właśnie dlatego w okresie Wielkiego Postu tak ważna jest modlitwa. Jest ona nie tyle obowiązkiem, ile wyraża potrzebę odpowiadania na miłość Boga, która nas zawsze uprzedza i wspiera. Chrześcijanin modli się bowiem mając świadomość, że jest miłowany pomimo swej niegodności. Modlitwa może przybierać różne formy, ale w oczach Boga tak naprawdę liczy się to, że drąży nasze wnętrze doprowadzając do rozkruszenia zatwardziałości naszego serca, aby je coraz bardziej nawracać ku Niemu i ku Jego woli.

Zatem w tym szczególnie sprzyjającym okresie pozwólmy się wyprowadzić na pustynię, jak Izrael (por. Oz 2,16), abyśmy mogli w końcu posłuchać głosu naszego Oblubieńca, pozwalając mu rozbrzmiewać w nas z większą głębią i otwartością. Im bardziej damy się zaangażować Jego Słowu, tym bardziej uda się nam doświadczyć Jego bezinteresownego miłosierdzia wzglądem nas. Nie pozwólmy zatem, aby ten czas łaski przeminął daremnie, w zarozumiałym złudzeniu, że to my jesteśmy panami czasów i sposobów naszego nawrócenia ku Niemu.

  1. Przejmująca wola Boga prowadzenia dialogu ze swoimi dziećmi

Nigdy nie można uznawać za pewnik tego, że Pan da nam po raz kolejny czas sprzyjający naszemu nawróceniu. Ta nowa szansa powinna wzbudzić w nas poczucie wdzięczności i otrząsnąć nas z odrętwienia. Pomimo niekiedy nawet dramatycznej obecności zła w naszym życiu, podobnie jak w życiu Kościoła i świata, ta przestrzeń, dana nam dla zmiany kursu, wyraża nieustępliwą wolę Boga, by nie zrywać z nami dialogu zbawienia. W ukrzyżowanym Jezusie, którego „Bóg dla nas grzechem uczynił” (2 Kor 5, 21), wola ta posunęła się tak daleko, że na Jego Syna spadły wszystkie nasze grzechy, aż po „zwrócenie się Boga przeciwko samemu sobie”, jak powiedział papież Benedykt XVI (Enc. Deus caritas est, 12). Istotnie Bóg miłuje także swoich nieprzyjaciół (por. Mt 5, 43-48).

Dialog, który Bóg chce nawiązać z każdym człowiekiem poprzez Tajemnicę Paschalną swego Syna, nie jest jak ten przypisywany mieszkańcom Aten, którzy „poświęcali czas jedynie albo mówieniu o czymś, albo wysłuchiwaniu czegoś nowego” (Dz 17, 21). Tego rodzaju gadulstwo, podyktowane pustą i powierzchowną ciekawością jest cechą światowości wszystkich czasów, a w naszych czasach może również wniknąć w zwodnicze używanie środków społecznego przekazu.

  1. Bogactwo, którym trzeba się dzielić, a nie gromadzić tylko dla siebie

Postawienie w centrum życia Tajemnicy Paschalnej oznacza odczuwanie współczucia dla ran Chrystusa ukrzyżowanego, obecnych w wielu niewinnych ofiarach wojen, przemocy wobec życia, począwszy od tego, które ma się nie narodzić po osoby starsze, różnorodnych form przemocy, katastrof ekologicznych, nierównego podziału dóbr ziemi, handlu ludźmi we wszelkich jego formach i niepohamowanego pragnienia zysku, będącego formą bałwochwalstwa.

Także dzisiaj ważne jest wezwanie ludzi dobrej woli do dzielenia się swoimi dobrami z najbardziej potrzebującymi poprzez jałmużnę, jako formę osobistego uczestnictwa w budowaniu świata bardziej sprawiedliwego. Dzielenie się w miłości czyni człowieka bardziej ludzkim; gromadzenie grozi upodleniem go, zamknięciem w egoizmie. Możemy i musimy pójść jeszcze dalej, biorąc pod uwagę strukturalne wymiary gospodarki. Z tego powodu w okresie Wielkiego Postu roku 2020, w dniach 26–28 marca zwołałem do Asyżu młodych ekonomistów, przedsiębiorców i ludzi mających wpływ na zachodzące zmiany, aby przyczynić się do nakreślenia konturów gospodarki bardziej sprawiedliwej i sprzyjającej włączeniu społecznemu, niż obecna. Jak wielokrotnie powtarzało Magisterium Kościoła, polityka jest wybitną formą miłości (por. Pius XI, Discorso alla FUCI, 18 grudnia 1927 r.). To samo dotyczy zajmowania się gospodarką cechującą się tym samym duchem ewangelicznym, który jest duchem Błogosławieństw.

W nadchodzącym Wielkim Poście przyzywam wstawiennictwa Najświętszej Maryi Panny abyśmy przyjęli wezwanie do pojednania się z Bogiem, utkwili nasze spojrzenie serca na Tajemnicy Paschalnej i nawrócili się na otwarty i szczery dialog z Bogiem. W ten sposób będziemy mogli stać się tym, o czym Chrystus mówi w doniesieniu do swoich uczniów: solą ziemi i światłem świata (por. Mt 5, 13-14).

Franciszek