Życie jest darem Boga
Realizm w podejściu do życia liczy się z jego trudem. Nawet noc nie jest od niego wolna. Kohelet doświadczył tego trudu. Odkrył, że w takiej sytuacji rozwiązaniem jest zdrowie, które pozwala jeść i pić oraz twórczo pracować. W tej bowiem pracy jest radość i pokój. Uznał jednak, że do tego dochodzi człowiek, ale nie na zasadzie wytrwałej nauki, lecz że takie ustawienie życia jest darem Boga. Korzystanie bowiem z życia jest możliwe w ścisłej zależności od dawcy życia. Kto chce to czynić na własną rękę, nigdy tego nie osiągnie.
Cóż bowiem ma człowiek z wszelkiego swego trudu i z pracy ducha swego, którą mozoli się pod słońcem? Bo wszystkie dni jego są cierpieniem, a zajęcia jego utrapieniem. Nawet w nocy serce jego nie zazna spokoju. To także jest marność.
Nic lepszego dla człowieka, niż żeby jadł i pił, i duszy swej pozwalał zażywać szczęścia przy swojej pracy. Zobaczyłem też, że z ręki Bożej to pochodzi. Bo któż może jeść, któż może używać, a nie być od Niego zależnym? Bo człowiekowi, który Mu jest miły, daje On mądrość i wiedzę, i radość, a na grzesznika wkłada trud, by zbierał i gromadził, i potem oddał temu, który się Bogu podoba. To też jest marność i pogoń za wiatrem (Koh 2,22–26). Kliknij aby czytać dalej… »
Wyjątkowość człowieka
Świat kibiców wydaje się być światem niezależnym. W latach 70. ubiegłego wieku, kiedy w Polsce wokół największych klubów sportowych pojawiały się pierwsze zorganizowane środowiska kibicowskie, fakt ten wymknął się spod kontroli nawet ówczesnej władzy, która chciała przecież kontrolować wszystko.