Diecezjalny Dzień Skupienia Wstawienników

             5 października w parafii Chrystusa Króla w Przeworsku odbywał się Diecezjalny Dzień Skupienia Wstawienników, przeznaczony dla osób z całej diecezji przemyskiej, które posługują modlitwą wstawienniczą. Na zaproszenie odpowiedziało 8 wspólnot , i w liczbie ponad siedemdziesięciu osób rozpoczęliśmy dzień skupienia od adoracji Najświętszego Sakramentu.  Nad całością wydarzenia czuwał ks. Jan Miazga, opiekun Wspólnoty Serca Jezusa oraz odpowiedzialny za wstawienników w diecezji. Podczas wygłoszonych przez księdza  konferencji o tym, „Kim jest wstawiennik” oraz „Istota modlitwy wstawienniczej”, mieliśmy okazję pogłębić swoją wiedzę, ujednolicić formę, a także poprzez praktyczne ćwiczenia ulepszyć warsztat modlitwy wstawienniczej. Na wielu    z nas wrażenie wywarło Słowo z dnia, Łk 10, 17-24, kiedy to apostołowie  wracają do Pana Jezusa i cieszą się, że w Jego imię wypędzają złe duchy, a Chrystus chce, by bardziej radować się tym, że imiona nasze są zapisane w niebie. Dodatkowo poruszany był tekst z ewangelii św. Marka 2, 1-12 o czterech wstawiennikach, którzy przynieśli chorego do Jezusa, wnieśli go przez dach i zniknęli, nikt dalej o nich nic nie mówi, nic o nich nie wie. Taki właśnie powinien być wstawiennik – pokorny, cichy, skupiony na Bogu i do Niego prowadzący tych, którzy tego potrzebują.
Za ten dobrze spędzony czas, usłyszane słowa, wspólne przebywanie, Bogu niech będą dzięki!
             
             
             

Rekolekcje w Dubiecku

W dniach 19 – 22 września 2019 r. Wspólnota Serca Jezusa z Przeworska wzięła udział w rekolekcjach pt. „Modlitwa, a zmiana w naszym życiu” , które prowadził O. Bartłomiej Kolankiewicz, Karmelita Bosy.

Ustalony przez Ojca plan rekolekcji zakładał sporo czasu na kontemplację i rozważanie usłyszanego na konferencjach słowa, którego fundamentem był zadany na konkretny dzień, fragment Słowa Bożego.
Pomocnym we wsłuchaniu się w poruszenia serca, były okresy milczenia i adoracji Najświętszego Sakramentu. Wśród wielu słów, które zapadły głęboko w serce, a częstokroć burzyły ustalone w nas schematy O. Bartłomiej przybliżył nam bogatą, a jednocześnie prostą w przesłaniu duchowość karmelitańską. Swoje rozważania często opierał na filarach zakonu, takich jak św. Jan od Krzyża, czy św. Teresa od Dzieciątka Jezus. Na jednej z konferencji dowiedzieliśmy się, że Bóg „ukrywa” się w miejscu naszego zranienia, trudnych wydarzeniach naszego życia. Konkludując Ojciec zachęcał, aby uwielbić Boga w historii swojego życia. Im większe zranienia, tym trudniejsze to wyzwanie, ale zawsze oczyszczające.
Na kolejnych konferencjach dowiedzieliśmy się również, że w PRZYGODZIE jaką jest życie, niezbędny jest etap tzw. „nocy ciemnej”, w której Jezus oczyszcza nasze intencje. Karmelita uwrażliwiał nas, jak ten czas rozpoznać, ale też, co być może ważniejsze, aby go nie unikać i nie wstydzić się, gdyż Bóg jest w tym czasie najbliżej.
O. Bartłomiej bardzo obrazowo przedstawił nam, że prowadząc życie duchowe musimy odciąć się od SKRZYNI własnych „SKARBÓW”, aby nie pójść z nią na dno. Otrzymaliśmy też wiele cennych wskazówek jak wzrastać duchowo, czym jest adoracja, oraz dlaczego mamy się stać jak dzieci. Wiele osób z naszej wspólnoty skorzystało, w tzw. wolnym czasie, z indywidualnych rozmów z Karmelitą, w których sypały się iskry, albo lał się balsam. Niektóre budowle runęły, a innym wzmocniono fundamenty. Wszystko jednak po to, aby uczyć się trwać przed Bogiem.
Za czas rekolekcji i wszystkie poruszenia serca Bogu niech będą dzięki. Amen! Bartłomiej Chudy

Szlakiem Miłosierdzia Bożego

          Kolejna pielgrzymka Wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym prowadziła szlakiem Miłosierdzia Bożego. Wczesnym rankiem 26 kwietnia, kiedy „ranne wstają zorze” wyruszyliśmy na pielgrzymkowy szlak, który zaprowadził nas do Białegostoku, do Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, którego oryginalność i specyficzność tkwi w tym, że jest owocem i materialnym dowodem urzeczywistnienia marzeń i wieloletnich dążeń Ks. Michała Sopoćki, gorliwego kapłana i apostoła Bożego Miłosierdzia, spowiednika siostry Faustyny Kowalskiej. Tu spoczywa trumna z ciałem Błogosławionego Michała Sopoćko, który jest patronem miasta i orędownikiem modlących się za jego wstawiennictwem. Ten piękny, okazały kościół promieniuje świętością wielu polskich postaci przedstawionych w witrażach. Stąd wyruszyliśmy do Sokółki, do kościoła parafialnego p.w. św. Antoniego, gdzie miało miejsce Wydarzenie Eucharystyczne. Była to niedziela 12 października 2008 roku, tuż po beatyfikacji Sługi Bożego ks. Michała Sopoćko. Podczas Mszy Świętej upadł konsekrowany komunikant, który włożono do vasculum, aby się rozpuścił. Po kilku dniach zauważono na opłatku krew, która, jak potwierdziły badania jest krwią człowieka w chwili agonii. To niezwykłe wydarzenie urzeczywistnia naszą wiarę, w której doświadczamy obecności żywego Pana Jezusa podczas każdej eucharystii. Kolejny przystanek na naszym pielgrzymkowym szlaku to Sanktuarium Święta Woda, gdzie przeżywaliśmy Eucharystię i wpatrywaliśmy się w oblicze Matki Bożej Bolesnej. Niesamowite wrażenie wywołuje w człowieku góra krzyży, na której każdy może złożyć swój krzyż. Pierwszy dzień podróży zakończyliśmy w pensjonacie Ada w Jeleniewie. Następnego dnia, bardzo wcześnie ruszyliśmy do Wilna, aby odwiedzić miejsca w których przebywała Święta Siostra Faustyna, dom zakonny i jej pokoik, drogi po których chodziła, aby udzielać malarzowi informacje, jak namalować obraz Jezu Ufam Tobie. Odwiedziliśmy cmentarz na Rosie i grób, w którym złożono serce Józefa Piłsudskiego przy matce. Zachwycił nas swoim pięknem kościół p.w. Św. Piotra i Pawła na Antokolu, gdzie można podziwiać około 2000 tysięcy rożnych rzeźb i detali architektonicznych. Jednak największym przeżyciem była Msza Święta przed obrazem Matki Bożej Ostrobramskiej, gdzie w niewielkiej kaplicy mogliśmy wpatrywać się w jej piękne oblicze. W sobotę 27 kwietnia Kościół Prawosławny obchodził Wielkanoc, mogliśmy zobaczyć święcenie pokarmów w Cerkwi Świętego Ducha. Mogliśmy też przyklęknąć przed oryginalnym obrazem Jezu Ufam Tobie, pędzla malarza Kazimirowskiego. Wilno to też miasto „Pana Tadeusza”, dlatego szukaliśmy śladów wieszcza Adama Mickiewicza i Juliusza Słowackiego. Starczyło też czasu na pyszne pieczone wileńskie kołduny i lody z serem dziugas. Ostatni dzień pielgrzymki zaprowadził nas do Sanktuarium w Świętej Lipce, gdzie uczestniczyliśmy w Eucharystii i wysłuchaliśmy koncertu organowego, w czasie którego można oglądać ruchome figury na prospekcie organowym. Ostatnie miejsce naszej pielgrzymki to modlitwa przed obrazem Matki Bożej w Gietrzwałdzie, gdzie miały miejsce objawienia od 27 czerwca do 16 września 1877 roku. Piękny kościół, źródełko, a także kapliczki różańcowe i stacje drogi krzyżowej pozwoliły doświadczyć nam osobistego wzruszenia. Dziękujemy Miłosierdziu Bożemu za szczęśliwą podróż i głębokie przeżycia duchowe.
Barbara Wałczyk