z ks. dr Markiem Dziewięckim rozmawia Sylwia Palka
Zranienia w relacjach międzyludzkich to temat, który dotyczy chyba każdego człowieka?
Rzeczywiście każdy z nas w jakimś stopniu doświadczył i doświadcza zranień w kontaktach z innymi, a nawet w kontakcie z samym sobą. Każdy z nas spotyka się też z cierpiącymi ofiarami krzywdzicieli, a także z samymi krzywdzicielami, spośród których wielu cierpi na skutek bolesnych wyrzutów sumienia, zaburzonych więzi i dramatycznego lęku o przyszłość. Na początku XXI wieku coraz wyraźniej dostrzegamy różne przejawy kryzysu rodziny i społeczeństwa. W relacjach międzyludzkich coraz częściej obserwujemy deficyt mądrej miłości i solidnego wychowania. W to miejsce pojawia się naiwnie czy przewrotnie rozumiana akceptacja i tolerancja, a to w praktyce oznacza aprobatę dla toksycznych więzi oraz ochronę krzywdzicieli kosztem ich ofiar. Kliknij aby czytać dalej… »
Zranione więzi
Dramat odmawianych modlitw i kłopot z wiarą
Poczekaj, aż skończę modlitwę
Pewien mężczyzna odmawiał modlitwę wieczorną. Podszedł do niego Pan Jezus i przyglądał mu się uważnie. „Może byśmy porozmawiali” – zaproponował. „Poczekaj, aż skończę modlitwę” – odpowiedział mężczyzna.
Historia brzmi być może humorystycznie, lecz kryje w sobie także ów dramat, który przenika życie wielu modlących się. Dlaczego moja modlitwa jest taka nużąca, dlaczego tak mało w niej pasji i zachwytu? Co zrobić, aby nie była tylko lękliwym obowiązkiem, który nie wystarczy, aby była źródłem siły, entuzjazmu i kreatywności? Co zrobić, aby – odmawiając modlitwę – nie odmówić spotkania? Kliknij aby czytać dalej… »
Niekończące się dzieciństwo
Kiedy jesteśmy dziećmi, bardzo lubimy bajki. Moglibyśmy ich słuchać bez końca. Albo je oglądać. Bajki nigdy się nie nudzą. Są takie kolorowe. Można przy nich popłakać i pośmiać się, a nawet zasnąć. Zasypiając, cieszymy się, że jest taki świat, cudowny świat bajek. Ale kiedy dorastamy, bajki są już nie dla nas. Musimy poznać prawdziwe życie.
Ono jest pozbawione bajkowego czaru, kojącej pewności, że wszystko zawsze dobrze się kończy. W prawdziwym życiu nie zawsze zdarza się szczęśliwe zakończenie. Jako dorośli musimy otworzyć oczy przywykłe do słodkiej dziecinnej bajki. Zobaczyć świat, jaki jest naprawdę. Przyjąć prawdę. A ona nie daje spokoju. Ona stawia na baczność, zmusza do czujności, refleksji, namysłu, pracy nad sobą i swoim poznaniem. Prawda dużo kosztuje. To wysiłek woli, umysłu i serca. Ten wysiłek owocuje poznaniem Boga, który oczekuje od nas, byśmy Go poważnie traktowali. To Bóg stworzył drugiego człowieka. Kogoś nad wyraz przykrego dla nas – tak często. Ale, choć tak przykry, jest kimś, wobec kogo także musimy zachować się poważnie. Pomóc, jeśli coś mu dolega. Obronić go, gdy jest krzywdzony. Obronić się przed nim, jeśli chce nas zniszczyć. Tego oczekuje od ludzi dorosłych Bóg. Kliknij aby czytać dalej… »