21 Maj 2011

Przyjaźń i jej owoce

Kategoria: Artykuły   Wyświetleń: 2 190

Głębia przyjaźni zależy od…

Tęsknimy za przyjaciółmi, bo przyjaźń to najlepszy system ochronny dla człowieka. Przyjaźń jest dla nas tym, czym dla zamku warownego są mury obronne, a przyjaciel to ktoś, dla kogo język miłości stał się językiem ojczystym. Głębia przyjaźni zależy od głębi, z jaką przyjaciele przeżywają własne życie, a sama przyjaźń – podobnie jak mądrość i radość – nie jest czymś obowiązkowym. Jest darem, który nas zaskakuje i zdumiewa.

Przyjacielowi mogę ufać dlatego, że pozostaje on wierny ideałom, które nas połączyły. Wychowawca usiłuje mnie zmieniać, a przyjaciel sprawia, że ja sam pragnę się rozwijać. Przyjaźń jest podstawową formą miłości, a życie bez miłości staje się męczeństwem. Dojrzały przyjaciel potrafi mnie kochać niezależnie od tego, czego się dowie o mnie i o moim postępowaniu. Ta niezwykła forma miłości wymaga równie niezwykłej wrażliwości i szlachetności. Przyjaciele mają podobne horyzonty intelektualne, moralne i duchowe. Łączy ich podobna szlachetność, wierność, ofiarność, zaufanie. Kliknij aby czytać dalej… »

ks. Wojciech  Harmata

21 Maj 2011

Czasem można nawet zabłądzić, by dojść do celu

Kategoria: Artykuły   Wyświetleń: 714

 
Ludzie mówią: "Znalazłem swoje powołanie", mając na myśli to, że są np. małżonkami albo osobami duchownymi. Wydaje się, że ktoś, kto znalazł swoje powołanie, ma już święty spokój.

Ja świętego spokoju nie znalazłem. Z chwilą wieczystych ślubów zrzuciłem po prostu balast rozterek związanych z pytaniami, gdzie jest moje miejsce w świecie i jaką drogą Bóg chce mnie prowadzić. Śluby wieczyste dodały mi sił, żeby iść na całość w życiu z Bogiem. W głos powołania trzeba się wsłuchiwać do końca życia. Początkowo, gdy jako kapłan rozpocząłem pracę w klasztorze, powierzono mi opiekę nad nowicjatem – funkcję submagistra. Nie za bardzo się w tym odnajdywałem. Wiedziałem, że zakon to moje miejsce, ale czułem, że bycie submagistrem, później magistrem, to jeszcze nie jest wszystko, co chcę w życiu robić. Wierzyłem jednak, że to etap drogi, który przygotowuje mnie do czegoś innego. Teraz, kiedy pracuję na Ukrainie, marzę, by założyć tam Dom Modlitwy. Nigdy tego marzenia nie nazywałem "głosem powołania", ale może właśnie w ten sposób się ono realizuje. Choć może być też tak, że w Niebie okaże się, że ważniejsze od założenia Domu Modlitwy były rozmowy z ludźmi, które odbywałem tak trochę przy okazji. Kliknij aby czytać dalej… »

ks. Wojciech  Harmata

21 Maj 2011

Boskie potwierdzenie świętości bł. Jana Pawła II

Kategoria: Artykuły   Wyświetleń: 885

Bezwarunkowe zawierzenie Matce Boskiej

W piątek 13 maja 2011r., w rocznicę pierwszego objawienia Matki Boskiej około 250 tysięcy wiernych przybyło do Fatimy, aby wziąć udział w uroczystości dziękczynnej za beatyfikację bł. Jana Pawła II.

Miejsce i czas dziękczynienia nie było przypadkowe. Bł. Jan Paweł II przez swoje bezwarunkowe zawierzenie Matce Boskiej, przez swoje Totus Tuus, z Fatimą związany był w sposób szczególny. 30 lat wcześniej, 13 maja 1981r. na Placu św. Piotra miała miejsce tragedia zapowiedziana przez Matkę Boską właśnie we Fatimie, kiedy to bluźniercza ręka skierowała lufę pistoletu ku "Biskupowi odzianemu w biel" (Trzecia Tajemnica Fatimska). Czas dziękczynienia zbiegł się dokładnie z czasem jego pielgrzymek do Fatimy, "gdzie zostały zapowiedziane czasy udręki Matka Boża domagała się modlitwy i pokuty, ażeby je skrócić" (bł. Jan Paweł II). Kliknij aby czytać dalej… »

ks. Wojciech  Harmata