20 Luty 2016

Recepta na Wielki Post

Kategoria: Bez kategorii   Wyświetleń: 453

recepta-na-wielki-post-thumbnail-photo-1100x434Jeżeli ktoś odnalazł drogę wiary, jeżeli zobaczył, że relacja z Chrystusem jest rzeczą ważną, to rozumie również Wielki Post i widzi w nim szansę wielkiej odnowy. Jak dobrze przeżyć ten czas?

Najlepsza recepta jest zawarta w tradycji Kościoła wyrastającej z Pisma Świętego. W  Środę Popielcową czytany jest fragment Ewangelii świętego Mateusza, który pokazuje trzy  czynniki: modlitwę, jałmużnę i post. Jeżeli Wielki post ograniczymy tylko do odmawiania sobie czegoś, to przemieniamy ten czas w gimnastykę silnej woli. Natomiast, jeżeli połączymy go z dwoma pozostałymi elementami, czyli po pierwsze z dbaniem o modlitwę – o łączność  z Chrystusem oraz o jałmużnę – wrażliwość na bliźniego – to dochodzimy do istoty: Post nie jest dla postu. Jeżeli modlitwa jest dla mnie punktem wyjścia, jeżeli dzięki tej modlitwie uczę się prawdziwego patrzenia na Boga i na siebie, to będę dostrzegał, Kto tu jest najważniejszy. Nie ja ze swoim wyrzeczeniem, ale Chrystus, który dokonuje dzieła odkupienia. Kliknij aby czytać dalej… »

ks. Mateusz  Rutkowski

8 Luty 2016

Nie bój się, zobacz więcej

Kategoria: Bez kategorii   Wyświetleń: 410

Żeby w życiu odkryć więcej, wystarczy w codzienności słuchać Słowa. Żeby przekroczyć próg powierzchowności i rutyny, wystarczy spotkać Jezusa, który patrzy na nas inaczej – przez pryzmat miłosierdzia.

"Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny". (…) Lecz Jezus rzekł do Szymona: "Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił" (Łk 5, 10)

To niesamowite, że Jezus grzecznie "zaanektował" łódź Szymona, by zrobić z niej miejsce objawienia. Nie tylko ze względów praktycznych. Tym razem nie na świętej górze Synaj, nie w obłoku i błyskawicach, lecz pośrodku zapachu ryb i klejących się do ciała oślizłych łusek. Łódź  to narzędzie pracy Szymona. Jezioro – miejsce, gdzie apostoł zdobywa  środki do życia i rozwija fach łowienia. Chrystus wchodzi w codzienność człowieka, w zwyczajność życia, czuje ją zmysłami. Tam, gdzie nam się wydaje, że istnieje tylko praca, trud i zmęczenie, może się niepostrzeżenie wydarzyć coś nieoczekiwanego: objawienie i cud. Możemy usłyszeć słowo, które zmieni myślenie, przestawi życie na nowe tory.  Kliknij aby czytać dalej… »

ks. Mateusz  Rutkowski

19 Styczeń 2016

Józef Sebastian Pelczar – pasterz gorliwy

Kategoria: Bez kategorii   Wyświetleń: 325

Andrzej Babuchowski

„Z natury hojnie obdarzony, przyrodzonych darów nie marnował, ale je mnożył i rozwijał, aby kierując się duchem wiary, stawać się człowiekiem Bożym” – tak charakteryzuje biskupa Pelczara polski słownik hagiograficzny Nasi święci.

Józef Sebastian Pelczar - pasterz gorliwy

Jest to charakterystyka tyleż trafna, co ogólna. Bo też i świętość, którą w niedzielę 18 maja uroczyście ogłosi Jan Paweł II, nie ma w sobie nic spektakularnego – nie narzuca się ani niezwykłością zdarzeń zewnętrznych, ani gwałtownością przemian duchowych. Przypomina raczej drogę człowieka, który wytrwale, metr po metrze, przez całe życie pnie się ku górze.

No dobrze – powie ktoś – ale czy tego rodzaju życie nie jest jednostajne i nudne? Czy może dawać satysfakcję? Czy potrafi zachwycić i porwać do świętości innych ludzi? 2 czerwca 1991 roku podczas Mszy beatyfikacyjnej w Rzeszowie Ojciec Święty stwierdził, że był to człowiek, który „nie tylko mówił: »Panie, Panie«, ale spełniał wolę Ojca, tak jak objawił ją nam Jezus Chrystus”.

Formowanie charakteru
Przyjrzyjmy się więc bliżej postaci Józefa Sebastiana. Urodził się 17 stycznia 1842 roku w Korczynie, niedaleko Krosna, jako syn Wojciecha i Marii z domu Mięsowicz. Biografowie są zgodni, Kliknij aby czytać dalej… »

ks. Mateusz  Rutkowski