19 Styczeń 2016

Józef Sebastian Pelczar – pasterz gorliwy

Kategoria: Bez kategorii   Wyświetleń: 306

Andrzej Babuchowski

„Z natury hojnie obdarzony, przyrodzonych darów nie marnował, ale je mnożył i rozwijał, aby kierując się duchem wiary, stawać się człowiekiem Bożym” – tak charakteryzuje biskupa Pelczara polski słownik hagiograficzny Nasi święci.

Józef Sebastian Pelczar - pasterz gorliwy

Jest to charakterystyka tyleż trafna, co ogólna. Bo też i świętość, którą w niedzielę 18 maja uroczyście ogłosi Jan Paweł II, nie ma w sobie nic spektakularnego – nie narzuca się ani niezwykłością zdarzeń zewnętrznych, ani gwałtownością przemian duchowych. Przypomina raczej drogę człowieka, który wytrwale, metr po metrze, przez całe życie pnie się ku górze.

No dobrze – powie ktoś – ale czy tego rodzaju życie nie jest jednostajne i nudne? Czy może dawać satysfakcję? Czy potrafi zachwycić i porwać do świętości innych ludzi? 2 czerwca 1991 roku podczas Mszy beatyfikacyjnej w Rzeszowie Ojciec Święty stwierdził, że był to człowiek, który „nie tylko mówił: »Panie, Panie«, ale spełniał wolę Ojca, tak jak objawił ją nam Jezus Chrystus”.

Formowanie charakteru
Przyjrzyjmy się więc bliżej postaci Józefa Sebastiana. Urodził się 17 stycznia 1842 roku w Korczynie, niedaleko Krosna, jako syn Wojciecha i Marii z domu Mięsowicz. Biografowie są zgodni, Kliknij aby czytać dalej… »

ks. Mateusz  Rutkowski

19 Styczeń 2016

Serca otwarte na Ducha Świętego

Kategoria: Bez kategorii   Wyświetleń: 303

Chrześcijanie zatrzymujący się na stwierdzeniu, że „zawsze tak się robiło”, mają serce zamknięte na niespodzianki Ducha Świętego i nigdy nie dojdą do pełni prawdy, ponieważ są bałwochwalcami i buntownikami – powiedział Franciszek podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty.

Ojciec Święty zwrócił uwagę, że w pierwszym dzisiejszym czytaniu (1 Sm 15,16-23) Saul został odrzucony przez Boga jako król Izraela, bo wolał słuchać ludzi, a nie Boga, był nieposłuszny. Lud po zwycięstwie w bitwie chciał złożyć ofiarę Bogu z najlepszego bydła, bo „zawsze tak czyniono”. Ale Bóg tym razem nie chciał ofiar. Prorok Samuel zganił Saula: „Czyż milsze są dla Pana całopalenia i ofiary krwawe od posłuszeństwa głosowi Pana?”. Franciszek zauważył, że tego samego uczy nas Pan Jezus w Ewangelii (Mk 2,18-22): nauczyciele prawa zganili Go i Jego uczniów, że nie poszczą, jak to zawsze czyniono do tej pory. A Jezus odpowiada, posługując się następującą „zasadą życia”: „Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania. W przeciwnym razie nowa łata obrywa jeszcze część ze starego ubrania i robi się gorsze przedarcie. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków. W przeciwnym razie wino rozerwie bukłaki; i wino przepadnie, i bukłaki. Lecz młode wino należy wlewać do nowych bukłaków”. Kliknij aby czytać dalej… »

ks. Mateusz  Rutkowski

16 Grudzień 2015

Nawet kurier zagląda, żeby się pomodlić…

Kategoria: Bez kategorii   Wyświetleń: 480

Adorowanie jest zaraźliwe

Noce i dni. Zaledwie od pół roku trwa wieczysta adoracja Najświętszego Sakramentu w Katowicach-Panewnikach, a już 13 km dalej, w Tychach, zaczęła się adoracja… prawie wieczysta.

Prawie, bo do obsadzenia przez dyżurujących świeckich pozostała w Tychach już tylko jedna noc: z niedzieli na poniedziałek. – A i na nią już mamy zebraną obsadę – zdradza Maria Król, jedna z osób świeckich, które wyszły z pomysłem adorowania Pana także nocą.

Dwa lata temu wielu sądziło, że nie uda się zebrać na Śląsku nawet jednej ekipy stu kilkudziesięciu zapaleńców. Takich, którzy zdeklarują się trwać nocami przed wystawionym w monstrancji Jezusem w konkretnych godzinach – co tydzień tych samych – żeby Najświętszy Sakrament nie zostawał ani chwili sam. Dzisiaj są już… dwie takie ekipy. W panewnickiej są 144 osoby (w tym 66 spoza parafii), a w tyskiej, w starym kościele św. Marii Magdaleny – 126 osób. Kliknij aby czytać dalej… »

ks. Mateusz  Rutkowski