16 Kwiecień 2011

Bądź pozdrowiony, Krzyżu Chrystusa!

Kategoria: Artykuły   Wyświetleń: 6 756

Ludzki krzyż

U wielu, u bardzo wielu ludzi – mężczyzn i kobiet, młodych i starych – na złotym lub srebrnym łańcuszku wisi krzyżyk. Dla jednych to tylko ozdoba, nic nie znacząca dekoracja, snobistyczna moda, a dla innych przyzwyczajenie. Ale są i tacy, dla których noszony krzyżyk jest przyznaniem się do swojej wiary, jest znakiem własnej chrześcijańskiej tożsamości. Dla nich noszony krzyżyk jest zrozumieniem krzyża, jaki niosą przez swoje życie. Jest ich siłą.

Nie ma człowieka, który nie dźwigałby swojego życiowego krzyża. Życie obarcza go różnorakimi ciężarami – bardzo wielkimi: śmierć w rodzinie, tragiczny wypadek, choroba, kalectwo, alkoholizm męża, przemoc w rodzinie; nieco mniejszymi: brak pracy, brak pieniędzy na bieżące potrzeby, samotność, zdrada, niepowodzenie w zamierzeniach, problemy wychowawcze z dziećmi; jak i tymi całkiem małymi: zawód miłosny, awaria samochodu, nagana od szefa, deszczowy urlop. Krzyżem staje się również obawa o najbliższych, niepewność jutra, nieuprzejmość lub złośliwość bliźniego, jakaś wewnętrzna trwoga czy bojaźń. Krzyż to również "zwyczajne i codzienne niewygody, których znoszenie nie jest łatwe" (bł. ks. Michał Sopoćko).
Kliknij aby czytać dalej… »

ks. Wojciech  Harmata

16 Kwiecień 2011

„Sposób” na Pana Boga

Kategoria: Artykuły   Wyświetleń: 973


Klucz do siebie

Gdy mój przyjaciel się zaczyna denerwować, to jego żona staje naprzeciw niego, patrzy mu w oczy i mówi spokojnie "kocham Cię". Jemu przechodzi. Zawsze. To nie jest jakaś magia, zaklęcie, które czarownik podsunął owej kobiecie, to pomysł mego przyjaciela, który przez długie lata szukał sposobu na swoje nerwy. W pierwszych miesiącach małżeństwa doszedł do wniosku, że tak bardzo kocha żonę, że jest w stanie dla niej zwyciężyć w sobie każde zdenerwowanie i takie małe, i zupełnie duże. Wtedy dał jej jakby klucz do siebie, obiecał, że jeśli ona przypomni mu o swej miłości, to on zapanuje nad sobą. Dał jej sposób na siebie. To działa już przez prawie trzydzieści lat. Kliknij aby czytać dalej… »

ks. Wojciech  Harmata

16 Kwiecień 2011

Pasja miłości

Kategoria: Artykuły   Wyświetleń: 857

 

To nic nowego

"Kochać aż do bólu" – to popularne wyrażenie, jak się okazuje, dotyczy także życia duchowego. W panteonie świętych Kościoła katolickiego znajdujemy wielu takich, którzy idąc za Bożym wezwaniem, dali się całkowicie pochłonąć Bożej miłości. Można by rzec – to nic nowego, miłość do Boga to przecież cecha każdego świętego i powinność wszystkich wierzących. Tymczasem istnieli tacy, których bliska relacja ze Stwórcą wyróżniała się niecodziennymi, nadprzyrodzonymi doświadczeniami i silnym z Nim zespoleniem już za życia ziemskiego. Kliknij aby czytać dalej… »

ks. Wojciech  Harmata