Oddać Bogu to, co Mu się należy

 

Współczesna kultura zachodnioeuropejska stała się szczególną przestrzenią deptania tego, co święte. Wojującym ateistom udaje się bezkarnie profanować wartości drogie chrześcijanom. Czy mamydać się zastraszyć, pozwolić obrażać nasze uczucia religijne i zniszczyć przejawy szacunku dla sacrum?
 
Gdy Bóg objawiał swoją chwałę, potęgę i wielkość, pierwszą reakcją tych, którzy zostali dopuszczeni do bliskości z Nim, było przerażenie, zrodzone z poczucia własnej nędzy i grzeszności kontrastującej z pięknem i wspaniałością Boga. Uświadamiali oni sobie, że Bóg jest całkowicie inny niż ludzie – że jest święty.
 
Do słynnych opisów teofanii należy widzenie proroka Izajasza (zob. Iz 6, 1-6). Prorok w zachwycającej wizji ujrzał Bożą chwałę, słyszał aniołów wielbiących świętego Boga. Jego reakcją na to cudowne spotkanie było przerażenie. „Biada mi! Jestem zgubiony! Wszak jestem mężem o nieczystych wargach i mieszkam pośród ludu o nieczystych wargach, a oczy moje oglądały Króla, Pana Zastępów!”. Doświadczywszy bliskości Boga, prorok zrozumiał, jak bardzo jest niegodny, by stanąć przed Bożym majestatem. Podobnie zareagowali uczniowie w czasie objawienia się chwały Chrystusa na Górze Przemienienia: „Nie wiedział bowiem, co powiedzieć, tak byli przestraszeni” (Mk 9, 6).
 
Świętość Boga
 
Świętość Boga posiada dwa zasadnicze znaczenia. Pierwsze – ontyczne – mówi, że Bóg jest najdoskonalszym bytem, całkowicie innym niż stworzona przez Niego rzeczywistość. Nie można Go utożsamiać z siłami przyrody, jak to czynili wyznawcy wielu religii pogańskich. Nie można Go w żaden sposób zamknąć w świątyni i symbolach religijnych. W znaczeniu drugim – moralnym – świętość Boga oznacza Jego doskonałość: Bóg jest dobry i czyni tylko dobro.
 
Wychowani na Biblii Żydzi i chrześcijanie żywią głęboką cześć dla Boga i tego, co jest z Nim związane. Dla chrześcijan godny najwyższego szacunku jest nie tylko Bóg i Jego przymioty (np. Miłosierdzie Boże), lecz także Eucharystia, będąca sakramentem obecności Chrystusa. Chrześcijanie z nabożną czcią odnoszą się do Pisma Świętego (słowa Boga), krzyża Chrystusa, figur i obrazów Maryi i świętych. Z religijnym szacunkiem wierzący traktują świętych oraz osoby, miejsca i rzeczy poświęcone Bogu. Są one szczególną własnością Pana i mają wymiar sakralny. Ze względu na to, że zostały wyjęte z powszedniego użytku i przeznaczone do służby Bożej, winny być traktowane z szacunkiem. Do sfery sacrum, która domaga się uszanowania ze strony człowieka, należą także obrzędy religijne (Msza święta, nabożeństwa). Szacunek dla sacrum sprawia, że w kościele, kaplicy i na cmentarzu zachowujemy się inaczej niż na boisku czy w kinie. Inaczej niż zwyczajne ozdoby traktujemy medalik czy różaniec.
 
Sacrum zagrożone
 
Od czasów starożytnych ludzie dzielili rzeczywistość na sacrum i profanum. Odnosili się do tego, co Boskie, z najwyższą bojaźnią i szacunkiem. Niestety w ostatnich dziesięcioleciach dostrzegamy wyraźną erozję sacrum nie tylko w dziedzinie życia społecznego, lecz również w indywidualnych postawach. Walczącym ateistom udało się sprofanować wiele wartości drogich chrześcijanom i wyznawcom innych religii; ośmieszyć je, wyszydzić, upowszechnić lekceważący (jeśli nie wręcz bluźnierczy) sposób ich traktowania. Szczególną przestrzenią deptania tego, co święte, jest współczesna kultura zachodnioeuropejska. W wielu wypadkach stała się poligonem walki z tym, co sakralne, z symbolami i pojęciami religijnymi. Tematy religijne, takie jak postaci i wydarzenia biblijne są wykorzystywane w sposób bluźnierczy i prześmiewczy. Malarze, rzeźbiarze, muzycy, a nawet twórcy reklam telewizyjnych czy prasowych sięgają po tematy religijne, by szokować opinię publiczną i obrażać uczucia chrześcijan. Artyści urządzają imprezy i happeningi z wykorzystaniem symboli i przedmiotów kultu religijnego, a gwiazdy pop kultury posługują się krzyżem i obrazami Matki Bożej podczas koncertów lub pokazów mody, licząc, że oburzenie zniesmaczonej części opinii publicznej zwiększy zainteresowanie nimi i przyczyni się do wzrostu ich sławy.
 
Wojujący ateiści prowadzą kampanię mającą na celu wyeliminowanie sacrum z życia publicznego. Dlatego domagają się zamilknięcia dzwonów na wieżach kościelnych, usunięcia krzyża ze ścian budynków użyteczności publicznej, pozbawienia uroczystości państwowych elementów religijnych i obecności na nich osób duchownych różnych wyznań. Chętnie zakazaliby jakichkolwiek przejawów życia religijnego. Cały czas promują komunistyczną tezę, że religia stanowi sprawę prywatną, a miejscem wyznawania wiary może być kościół lub cztery ściany własnego domu.
 
Bóg ma prawo do czci
 
Tym bardziej my, ludzie wierzący, starajmy się z miłością i szacunkiem odnosić do wszystkiego, co święte. Starajmy się szanować imiona Boga, Chrystusa, Maryi i świętych. Nie wypowiadajmy ich bezmyślnie lub dla żartu. Szanujmy krzyż i nośmy go z godnością. Traktujmy krzyże i medaliki nie jako ozdoby lub amulety, ale jako symbol naszej przynależności do Chrystusa. Zachowujmy się poważnie w kościele i na cmentarzu. Z szacunkiem odnośmy się do osób Bogu poświęconych. Nie wdawajmy się w krytyki, żarty i rozmowy obrażające naszą wiarę. Stanowczo reagujmy, gdy ktoś próbuje wyśmiewać sprawy religijne. Przepraszajmy Boga za wszelkie zniewagi i bluźnierstwa odnoszące się do znaków religijnych. Bojkotujmy także firmy, które w swych reklamach niegodnie wykorzystują symbole religijne lub godzą w dobre imię wspólnoty wierzących.

Nie dajmy się zastraszyć tym, którzy próbują zawłaszczyć dla siebie przestrzeń naszej kultury i odrzeć ją z szacunku dla sacrum. Oddajmy Bogu to, co Mu się od nas należy. Służmy Mu ze czcią i miłością, w nadziei, że kiedyś będziemy mogli wielbić Go już bez symboli i zasłon.

ks. Zbigniew Sobolewski